czwartek, 25 października 2012

,,Martwy aż do zmroku"

 Charlaine Harris  ,,Marywy aż do zmroku"
 Opis książki:
          ,,Dzięki wynalezionej w japońskim laboratorium syntetycznej krwi oraz napojowi z jej ekstraktem o nazwie Tru: Blood, w ciągu zaledwie jednej nocy wampiry z legendarnych potworów przeistoczyły się w przykładnych obywateli. I chociaż ludzie nie figurują już w ich jadłospisie, społeczeństwo niepokoi się, co stanie się, gdy wampiry opuszczą mroczne kryjówki. Przywódcy religijni i polityczni na całym świecie wyrazili już na ten temat swoje zdanie i jedynie mieszkańcy Bon Temps, małego miasteczka w Luizjanie, nie mogą się zdecydować, co o tym naprawdę myśleć.
           Miejscowa kelnerka, Sookie Stackhouse dobrze wie, jak wygląda życie na marginesie społeczeństwa. Jako osoba posiadająca wątpliwy dar słyszenia myśli innych ludzi, przychylnie patrzy na integrację społeczną wampirów, a w szczególności na pewnego przystojnego 173-latka, Billa Comptona. Niestety, seria tajemniczych wydarzeń, które towarzyszą pojawieniu się Billa w Bon Temp,s wystawi otwartość Sookie na ciężką próbę."




    Książka pt. ,,Martwy aż do zmroku" jest otwiera serie o  Sookie Stackhouse, kelnerce w małym, luizjańskim miasteczku. Spojrzałam na okładką i stwierdziłam, że muszę ją przeczytać. Od razu kupiłam pierwszą część i zaczęłam czytać.
     Wciągnęła mnie od razu. Zdziwiło mnie jednak, że bohaterowie są w pewnym sensie idealni. Śliczna dziewczyna(lekko stuknięta ale jednak śliczna) przystojny wampir, idealny brat Sooki... No ale o bohaterach potem. Fabuła rzeczywiście wciągająca ale lekko banalna. Po bestsellerze spodziewałam się czegoś więcej.Czyta się lekko, jednak na dłuższą metę ta książka zbyt wiele do mojego życia nie wniosła. Wiele sytuacji można przewidzieć. Sooki jest również cudowna i większość facetów marzy aby zdjąć jej ubranie. Zębami. Jest też świetnym ,,wojownikiem"-sama pokonała mężczyznę z nożem, który umiał uwięzić wampira i utoczyć mu krwi. Na szczęście trochę się jej oberwało, bo gdyby wyszła bez szwanku to już byłaby przesada. 
     Bohaterowie (jak już mówiłam) wydawali się perfekcyjni. Jedynie Sooki uważali za chorą psychicznie. Ale z wyglądu... Wysoka blądynka, niebieskie oczy, do płaskich nie należy... Męszczyźni za nią szaleli mimo to, że miała ,,dar", który lekko ich odpychał. Szczególnie interesowały się nią wampiry.
      Jej brat został oskarżony o morderstwo ale okazało się, że to nie on. Nie obraziłabym się, gdyby jednak to była jego sprawka. Był jednak damskim bokserem. Po tym, jak zamordowano ich babcie uderzył swoją siostrę w twarz.
     Natomiast Bill-przystojny wampir uważany był za dżentelmena. Przystojny ale bez rewelacji. Nie mówiąc o tym, że ma ok 173-lata. Miał kilka wad co nie umknęło uwadze ludzi. Jego również oskarżono o morderstwo. Jednak oczyścił się z zarzutów. 
     Ogólnie książkę oceniam na 5/10 ponieważ wciągnęła mnie ale nie było to coś, do czego bym wróciła. Nie sprawiła, że nie mogłam przez nią spać przez tydzień jak jest z niektórymi współczesnymi dziełami.
  Minnalloushe

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz